PINternet.pl
@pinternet.pl

: : : PINternet.pl - Portal Informacyjny » Prawo » Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej. Co to oznacza w praktyce — i czy wejdzie w życie?
Reklama
HurtowniaAnimatora.pl
maj 31, 2026
11 Wyświetlenia
0 0

Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej. Co to oznacza w praktyce — i czy wejdzie w życie?

Autor: Redakcja Pinternet.pl Autor zdjęć: Żródło: Kancelaria Sejmu
KursAnimatora.pl

REKLAMA

29 maja 2026 roku Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za głosowało 230 posłów, przeciw 200. Nowe przepisy dają parom nieformalnym — w tym jednopłciowym — szereg praw dotąd zarezerwowanych dla małżonków. Jest jeszcze jedna ważna kwestia: prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto.

Polska jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej bez żadnych regulacji prawnych dla związków nieformalnych. Ustawa uchwalona przez Sejm ma to zmienić — choć droga do jej wejścia w życie jest jeszcze daleka.

 

Co przewiduje ustawa?

Ustawa zakłada, że dwie pełnoletnie osoby — niezależnie od płci — będą mogły zawrzeć umowę o wspólnym pożyciu u notariusza. Umowa zostanie zarejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego. Dzięki temu partnerzy zyskają między innymi:

  • możliwość wspólnego rozliczania PIT
  • dostęp do informacji medycznej partnera
  • prawo do zasiłku opiekuńczego
  • prawo do renty rodzinnej
  • prawo do pochówku partnera
  • uprawnienia do dziedziczenia testamentowego
  • możliwość wyboru ustroju majątkowego
  • ustanowienie obowiązku alimentacyjnego
  • prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania
  • możliwość działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia

Ustawa zmienia łącznie około 200 obowiązujących przepisów — w większości nadając osobie najbliższej te same uprawnienia, jakimi dysponują dziś małżonkowie.

 

Jak głosował Sejm?

Za przyjęciem ustawy zagłosowali wszyscy obecni posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Centrum, Polski 2050 i Razem, a także 23 posłów PSL i 4 niezrzeszonych. Przeciwko byli wszyscy obecni posłowie PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej, a także 5 posłów PSL i kilku niezrzeszonych.

 

Dlaczego ludziom to potrzebne? Głos z życia

Za suchymi przepisami kryją się prawdziwe ludzkie potrzeby. Nie każdy marzy o tradycyjnym weselu z setką gości i białą suknią — ale prawie każdy, kto żyje z kimś bliskim, chce mieć pewność, że w trudnej chwili ta osoba będzie mogła podjąć decyzję w jego imieniu. Że będzie mogła wejść na oddział szpitalny. Że po latach wspólnego życia nie zostanie z niczym, bo prawo jej nie uznaje.

Kwestie spadkowe, decyzje medyczne, prawo do informacji o stanie zdrowia partnera — to nie są abstrakcyjne prawne konstrukcje. To sytuacje, które dotykają ludzi nagle i bez ostrzeżenia. Para, która żyje razem od dwudziestu lat, bez formalnego statusu jest dla systemu prawnego obca. Szpital nie musi udzielić informacji. Rodzina może zakwestionować wolę. Wspólnie zbudowany dorobek może przepaść.

Co istotne — potrzeba formalnego zabezpieczenia związku nie dotyczy wyłącznie par jednopłciowych. Dotyczy wszystkich, którzy z różnych powodów — osobistych, światopoglądowych, praktycznych — nie chcą lub nie mogą wziąć ślubu, a mimo to chcą mieć pewność, że ich partner jest chroniony tak samo jak małżonek. Ustawa uchwalona przez Sejm wychodzi właśnie tym ludziom naprzeciw.

 

Ustawa dla seniorów — nie tylko dla par romantycznych

Jest jeszcze jeden wymiar tej ustawy, o którym mówi się zbyt rzadko. To nie jest przepis tylko dla zakochanych. To przepis dla wszystkich, którzy tworzą z kimś bliskim prawdziwy dom — niezależnie od tego, czy łączy ich miłość romantyczna, czy po prostu wzajemna troska i chęć bycia razem.

Agnieszka Maciąg w autobiograficznej książce „Pełnia życia. Droga do wolności i miłości” opisuje sytuację, którą zna wiele polskich rodzin. Jej mama została sama w rodzinnym domu, podczas gdy córka mieszkała daleko. Obok była sąsiadka — osoba bliska, życzliwa, gotowa pomagać. Dwie kobiety, które mogłyby zamieszkać razem, wspierać się na co dzień, nie być samotne. Ale żadne prawo tego nie regulowało. Żadna z nich nie miała wobec drugiej żadnych formalnych uprawnień.

To właśnie takim osobom nowa ustawa mogłaby dać coś bezcennego — poczucie bezpieczeństwa. Prawo do decyzji medycznej w nagłej chwili. Prawo do informacji. Prawo do bycia uznaną za kogoś bliskiego — nie dlatego że podpisały akt ślubu, ale dlatego że naprawdę są dla siebie ważne.

W starzejącym się społeczeństwie, w którym coraz więcej seniorów żyje samotnie, a rodziny są rozproszone po całej Polsce i Europie — takie rozwiązania prawne są nie luksusem, ale koniecznością. Taka osoba, z którą wspólnie się mieszka lepiej wie, jakie leki bierze współlokator, niż dziecko mieszkające daleko. A tak samo może obawiać się wyrzucenia z mieszkania, w ostatecznej sytuacji, choć mogła przez wiele lat współutrzymywać dane mieszkanie i nie mieć swojego. To są bardzo delikatne tematy.

 

Co dalej? Senat i prawdopodobne weto

Po Sejmie ustawa trafi do Senatu, a następnie do prezydenta. I tu pojawia się poważna przeszkoda. Prezydent Karol Nawrocki jeszcze przed głosowaniem dał jasno do zrozumienia, że nie podpisze ustawy w obecnym kształcie. Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker zapowiedział, że nie będzie zgody prezydenta na rozwiązania stanowiące alternatywę dla małżeństwa.

Sam prezydent zaznaczył jednak, że jest gotowy podpisać ustawę, która nie będzie stanowić furtki dla alternatywy małżeństwa — jeśli uda się wypracować takie rozwiązanie. Premier Donald Tusk ocenił uchwalone przepisy jako „minimum cywilizacyjne, na które Polskę musi być stać”.

 

Kiedy ustawa wejdzie w życie?

Na ten moment — nie wiadomo. Ustawa musi przejść przez Senat, a następnie trafić na biurko prezydenta. Jeśli Nawrocki zawetuje ustawę, koalicja rządząca nie ma wystarczającej większości, żeby weto odrzucić. Możliwy jest też scenariusz negocjacji i modyfikacji przepisów, które prezydent byłby skłonny podpisać.

Kategorie Artykułu:
Prawo · Wiadomości
Reklama
HurtowniaAnimatora.pl

Dodaj komentarz