PINternet.pl
@pinternet.pl

: : : PINternet.pl - Portal Informacyjny » Miasto » Warszawa » Wielka gra. Opera Władysława IV – moje wrażenia z wystawy w Zamku Królewskim
Reklama
KursAnimatora.pl KursAnimatora.pl
lip 9, 2026
5 Wyświetlenia
0 0

Wielka gra. Opera Władysława IV – moje wrażenia z wystawy w Zamku Królewskim

Autor: Kamila Skoczyńska Autor zdjęć: Zamek Królewski w WarszawieŻródło: Zamek Królewski w Warszawie
KursAnimatora.pl

REKLAMA

Wybrałam się w czwartkowe popołudnie na Zamek Królewski, głównie z ciekawości – „Wielka gra. Opera Władysława IV” brzmiała jak coś, co szybko obejrzę i pójdę dalej zwiedzać. Wyszłam stamtąd półtorej godziny później, z głową pełną obrazów, które zostają na dłużej. Jeśli jeszcze się wahacie – macie czas tylko do 19 lipca, więc piszę to trochę na ostatnią chwilę, żeby Was zmobilizować.

 

Zanim jeszcze weszłam do sali

Przyznam szczerze – niewiele wiedziałam wcześniej o Władysławie IV Wazie poza tym, że był królem Polski w XVII wieku. Dopiero na wystawie dowiedziałam się, jak bardzo był otwarty na sztukę i świat – w młodości podróżował po Europie, odwiedził Florencję, Rzym, Wenecję, Wiedeń, i właśnie tam zobaczył najnowocześniejsze wówczas spektakle teatralne. Wrócił do Warszawy z pomysłem, żeby stworzyć coś podobnego na własnym dworze – i w 1628 roku faktycznie wystawiono operę „Acis i Galatea”, inaugurując działalność teatru na Zamku.

Stojąc w sali, w której kiedyś mieściła się ta scena, trudno było mi to sobie wyobrazić – dziś to po prostu piękne, ciche pomieszczenie muzealne. Ale kurator wystawy w jednym z opisów napisał, że to była wtedy jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie przestrzeni teatralnych w Europie, i to zdanie zostało mi w głowie na resztę zwiedzania.

 

Sto artefaktów, które naprawdę robią wrażenie

Na wystawie zgromadzono ponad sto obiektów – malarstwo, grafiki, historyczne instrumenty muzyczne, oryginalne dokumenty i druki sprzed niemal 400 lat. Chodziłam między gablotami wolno, bo część eksponatów jest tak dobrze zachowana, że trudno uwierzyć, że mają tyle lat. Zatrzymałam się chyba najdłużej przy starych rycinach – miały w sobie coś, czego nie oddaje żadne zdjęcie w internecie.

 

Grafika promocyjna wystawy Wielka Gra. Opera Władysława IV

Wystawa „Wielka gra. Opera Władysława IV” czynna do 19 lipca 2026 roku (mat. prasowe Zamku Królewskiego)

 

Moment, w którym stałam się częścią spektaklu

Ale to, co zapamiętam najbardziej, wydarzyło się przy zrekonstruowanej scenie teatralnej. Nie spodziewałam się, że będę mogła coś tam zrobić samodzielnie – a jednak. Są tam obrotowe periakty, którymi można ręcznie zmieniać dekoracje na scenie. Sama poruszyłam jednym z nich i w kilka sekund architektura przypominająca dawną Warszawę zamieniła się w tajemniczy, dziki ogród po drugiej stronie rzeki. Okazało się, że to element opowieści o smoku zagrażającym miastu i Syrence, która staje mu na drodze – i nagle poczułam się trochę jak dziecko bawiące się teatrem lalek, tylko w wersji dla dorosłych.

Do tego dochodzą ruchome „fale” imitujące Wisłę i dźwięki wzorowane na XVII-wiecznych instrumentach teatralnych – całość naprawdę angażuje wszystkie zmysły, nie tylko wzrok.

 

Rekonstrukcja barokowej scenografii teatralnej na wystawie Wielka Gra

Rekonstrukcja XVII-wiecznej scenografii teatralnej robi ogromne wrażenie (fot. mat. prasowe Zamku Królewskiego)

 

Barok spotyka współczesność

Spodobało mi się też to, że wystawa nie jest jedynie zbiorem gablot z poprzednich epok. Obok zabytków są rekonstrukcje, makiety, projekcje multimedialne i różne interaktywne elementy, które tłumaczą, jak działała barokowa scena. Miałam wrażenie, że twórcy ekspozycji naprawdę się postarali, żeby to nie było nudne muzealne zwiedzanie, tylko coś, co się przeżywa.

 

Sala wystawowa z historycznymi instrumentami muzycznymi i portretami na wystawie Wielka Gra

Zabytkowe instrumenty muzyczne to jeden z najciekawszych elementów ekspozycji (fot. mat. prasowe Zamku Królewskiego)

 

Warto się wybrać – ale się pospieszcie

Wystawę „Wielka gra. Opera Władysława IV” można oglądać od wtorku do niedzieli, w godzinach 10:00-18:00 (ostatnie wejście o godzinie 17:00). Działa jednak tylko do 19 lipca, więc jeśli, tak jak ja wcześniej, odkładacie to „na później” – nie zostało już wiele czasu.

 

Kategorie Artykułu:
Miasto · Warszawa
Reklama
KursAnimatora.pl KursAnimatora.pl

Dodaj komentarz